Sex na plaży, czyli urlop niezaspokojonej

Lato w tym roku nas rozpieszcza. Choć uwielbiam plażowanie, to nie bardzo mam ochotę na oglądanie tłumów na niej. Ileż to już razy próbowałam znaleźć maleńki skrawek spokojnego miejsca wśród tych tłumów.

Zupełnie nie rozumiem jaki jest sens przyjeżdżania na plażę z niemowlakiem w wózku. Mam czasem wrażenie, że ono w tej temperaturze się tam ugotuje. Ani rodzice nie odpoczywają, ani dziecko w tym upale.

Od pewnego już czasu unikam takich plaż i staram się znaleźć kawałek oazy. Oazy spokoju i ciszy.
Zanim więc znajdę odpowiednie miejsce muszę trochę pospacerować. Tego dnia pragnęłam takiego miejsca, potrzebowałam odrobiny samotności.
Kiedy stanęłam na plaży okazało się, że „ludziów jak mrówków” 😉 Trudne zadanie przed mną. Koło mnie wbiegło na plażę, trzech mocno umięśnionych typków, krzycząc „Lachonarium”. Utwierdziło mnie to oczywiście w przekonaniu, że im dalej tym lepiej.

sex_na_plaży„Eureka” znalazłam odpowiednie miejsce, co prawda nie było to pustkowie jednak i tak nie było źle, poza ty dalej nie miałam już siły iść. Rozłożyłam kocyk i wyciągnęłam piwko by zaspokoić pragnienie. Wpiłam je w kilka minut.
Gdy skończyłam usłyszałam męski głos za mną „Hej mała nie pij tyle bo się upijesz” Czar prysł wraz z oazą. Facet bezczelnie rozkładał swoje rzeczy obok mnie. Jakby nie było innych miejsc. Dał popis wysokiej klasy „nawijki”, pomyślałam. Ciekawa jestem w jakiej szkole „uwodzenia” uczą taki tekstów. Już miałam zastosować odpowiedni tekst do tego rodzaju sytuacji. Dość obraźliwy i wulgarny… ”Mała to jest…!”

Jednak jego ujmujący uśmiech nieco mnie zaskoczył. Spojrzałam spod okularów i zapytałam, czy nie mógłby znaleźć innego miejsca, jest tyle wolnych.
Skwitował tylko, że mu się tu podoba. Pomyślałam, że jak będę go ignorować, to da mi spokój i zniknie. Tak też zrobiłam.

Niestety, ani myślał o znikaniu. Położył się na ręczniku i usnął. Wypiłam kolejne piwko i stwierdziłam, że jak zaraz nie wejdę do wody, to się tu usmażę – dosłownie. Spojrzałam na niego, spał.
Stanęłam na brzegu mocząc stopy. Woda wydawała się być lodowata, ale nie dałam za wygraną. Po dwóch piwkach, zaczynałam już czuć alkohol. O tak, jak ja uwielbiam morze. Zanurzyłam się powoli i czekałam na dużą falę. Daj się ponieść, pomyślałam. Moje myśli zamiast rozkoszować się chłodną bryzą, zastanawiały się, co to za facet obok mojego kocyka. Byłam zła i jednocześnie ciekawa. Zaczęłam delikatnie dotykać mojej muszelki. Zamknęłam na chwilkę oczy rozkoszując się tą chwilką. Brakuje Ci kutaska moja niezaspokojona muszelko. Wzięłam swój ulubiony wibrator, ale nie ma odrobiny intymności.

Odwróciłam się z zamiarem powrotu na kocyk, kiedy zauważyłam, że „sąsiad” nie śpi już i wpatruje się we mnie stojąc na brzegu. Było mi głupio, nie wiedziałam co widział i dlaczego wciąż się we mnie wpatruje? Słońce już zachodziło i czas było wyjść z wody. Kiedy z niej wychodziłam starałam się unikać jego wzroku. Mimo wszystko zapytał „Jak woda?”
Kolejne głupie pytanie, a jaka ma być… zimna, mokra 🙂
Kiedy dotarłam na kocyk, usiadłam i wzięłam ostatnie piwko. On również wyciągnął swoje. Tak siedzieliśmy bez słowa. Patrzałam na zachodzące słońce i przypomniały mi się pierwsze pocałunki, szaleństwa na wydmach… 😉
Słońce zaszło, a ja spojrzałam na niego pytająco.

„Myślałem, że skądś Cię znam, przepraszam, jeśli Ci przeszkadzam. Już sobie pójdę” – powiedział.
Przez moją głowę przeszło milion myśli, skąd mnie zna ? Może z Showup? Erostrefa? Jakiś czat z kamerkami?
Zostań jeśli chcesz. Zaraz i tak będę się zbierać 😉 – odpowiedziałam. Ciekawość była coraz większa. Zaczęliśmy rozmawiać.

Zrobiło się późno, coraz ciemniej. U mówiliśmy się, że mnie odprowadzi. Musiałam się jednak jakoś przebrać. Na plaży jednak nie było nic, co przypominałoby przebieralnię. Ludzi też już nie było, a przynajmniej ja ich nie widziałam. Kazałam mu się odwrócić. Kiedy to zrobił, zdjęłam górę od stroju. Już miałam ubrać stanik, kiedy się zorientowałam, że on na mnie patrzy. Nie czułam wstydu, zauważył to i podszedł do mnie dotykając jeszcze mokrych sutków. Potrzebuję odrobiny szaleństwa, pomyślałam. Daj się ponieść… nie tylko fali 😉 Przenieśliśmy nasze rzeczy bliżej wydm. Zaczął mnie rozbierać do końca.

„Cały dzień o ty marzyłem?” – usłyszałam
Przecież spałeś – widziałam
„Udawałem, by móc Ci się spokojnie przyglądać. Myślisz, że dlaczego nie leżałem na plecach?” 😉

Nie odpowiedziałam, bo w tej właśnie chwili jego palce zawędrowały w głąb mojej muszelki. Później nie było już słów. Były nasze nagie ciała. Powoli odkrywaliśmy, co sprawia nam największą przyjemność. Oczywiście było już ciemno, więc pozostawał dotyk i smak. Jego języczek muskał moje wargi przygotowując ją na wejście twardego jak skała kutaska. Ona i tak była już gotowa, bardzo mokra. Jeszcze nie pora na muszelkę. Ona musi poczekać. Jęknął dość głośno, kiedy poczuł, że jest w moich ustach. Nie spodziewał się tego. Po kilku sekundach zabrał mi go i wepchnął w wilgotną czekającą muszelkę. Jęknęłam z rozkoszy. Mocniej… prosiłam, głębiej i nie przestawaj!

ruchanie_na_plaży

W oddali słychać było spacerujące osoby, więc zamknął mi usta ręką, by mnie uciszyć. Brał mnie właśnie od tyłu. Zatrzymaliśmy się na chwilkę. Czułam jak jego kutas drży we mnie, bliski wytrysku. Kiedy zaczęli się już oddalać zaczął się ruszać najpierw powoli, a potem coraz intensywnej. Po chwili przycisnął mnie do siebie tak mocno, czułam, że brakuje mi tchu. Kiedy we mnie wytrysnął nogi mi się uginały. Odpłynęłam w orgazmie. Powoli położyliśmy się na potarganym kocyku.

Cisza i spokój.
Tylko morze, plaża, kocyk i sex na plaży 🙂
Już wiem, to jest moja oaza spokoju, której tak długo szukałam.

Dodaj Komentarz :)



Piotr

2 lata temu

Dajcie nomery telefonow zacznie cie zabawa????????????

Piotr

2 lata temu

Dajcie mi wasze telefony to zagtamy w kobieto lotka.

Najnowsze komentarze

Co tutaj przeczytasz?

Opowiadania erotyczne o Mojej cipeczce. Jest z niej niegrzeczna i perwersyjna suka, szuka zaczepki, ślini się na przygodnych facetów i lubi się bezczelnie obnażać.

Nick z filmami - niezaspokojonaxcom

Niezaspokojona com

Nick z filmami - niezaspokojonaxcom

Copyright 2017 Niezaspokojona.com ©  Wszelkie prawa zastrzeżone ;)